czwartek, 6 sierpnia 2015

Homeopatia










Dziś trochę pogawędzę o kontrowersyjnej metodzie leczenia jaką jest niewątpliwie homeopatia. Jak wiadomo co jakiś czas w mediach i towarzystwie medycznym wybucha wrzawa na ten temat. Niestety autorytety medyczne i z innych dziedzin krytykują i wykpiwają metodę o której nie mają głębszego pojęcia a która pomagała od bardzo dawna. Ojcem homeopatii jest doktor Samuel Hanneman. Ten światły i wykształcony człowiek miał też nieco wspólnego z okultyzmem. Doszedł on do wniosku mówiąc w skrócie że czynnik (substancja) która wywołuje daną chorobę podana w małej rozcieńczonej (homeopatycznej) ilości tą chorobę leczy. Powstawanie leku homeo polega na stopniowym rozcieńczaniu wyjściowej substancji i wstrząsaniu płynu. Leki te robi się z ziół, minerałów, substancji odzwierzęcych a nawet z wydzielin ludzkich. Tu wkraczają klasyczni medycy i chemicy ze swoim koronnym argumentem że po zbadaniu dowolnego homeopatyku okazuje się że nie ma tam ani śladu żadnej substancji tylko glukoza (w przypadku granulek lub roztwór alkoholowy,wodny w przypadku leków płynnych). Otóż tak, rozcieńczanie (zwane potencjonowaniem) najczęściej prowadzi do tego że w leku ostatecznym nie ma nawet jednej cząstki substancji wyjściowej tylko jej energetyczny odcisk na nośniku (jakim jest cukier, woda lub alkohol) Homeopatia jest więc leczeniem energią wyjściowego produktu w przeciwieństwie do leków alopatycznych gdzie leczą substancje chemiczne z mnóstwem skutków ubocznych. Są zwolennicy i zagorzali przeciwnicy jak zwykle, jednak warto zgłębić i spróbować zanim zacznie się krzyczeć że to nie działa. Otóż działa co stwierdziłam wielokrotnie na sobie i otoczeniu łącznie ze zwierzętami. wielu mówi - placebo, dobrze bo jak wiemy placebo świetnie się sprawdza ale co powiedzieć gdy lek homeo przyjmuje niemowlak i pies a rezultaty są świetne. Homeopatia polega na leczeniu bodźcowym które ma za zadanie pobudzić organizm do samoleczenia, przywrócenie w nim stanu homeostazy. Podstawą w leczeniu tą metodą jest znalezienie dobrego specjalisty najlepiej lekarza medycyny który zgłębił jej tajniki i nie kłóci się to z jego akademickimi naukami. Leki muszą być bardzo skrupulatnie dobierane, są żelazne zasady które muszą być spełnione żeby homeopatia przyniosła efekty. Leki są dobierane do danego pacjenta i jego objawów a nie do konkretnej choroby. U dobrego homeopaty pacjent przy pierwszej wizycie musi wypełnić bogaty kwestionariusz a przy każdej wizycie bardzo dokładnie opisać swoje dolegliwości i odczucia fizyczne i psychiczne. Można też przynieść wyniki badań wraz z diagnozą ale najważniejsze jest dokładne opisanie swojego stanu. Homeopatia lecząc bowiem specyficzne objawy danej osoby powoli usuwa przyczynę ich powstania. jeśli dany lek nie zadziała lekarz dobiera inny po dalszym wywiadzie (naraz stosuje się od jednego do trzech leków). Tak więc bardzo ważna jest umiejętność samoobserwacji. Nie zdziwcie się gdy homeopata zapyta w jakiej pozycji śpicie, jak na was działa burza albo każe dokładnie scharakteryzować rodzaj dręczącego was bólu. Drugą grupę leków homeo stanowią te z konkretnymi wskazaniami, możemy je zastosować sami lub za radą farmaceuty, ich działanie jest słabsze ale nieraz zadowalające. Polecam te leki moim klientom ale nie wchodzę absolutnie w kompetencje prawdziwych homeopatów, owszem zgłębiam tą wiedzę ale bardziej dla siebie. W trakcie terapii nie stosujemy ziół, nie pijemy kawy ani za dużo herbaty, alkoholu, specyfiki przyjmujemy pół godziny przed lub po jedzeniu lub myciu zębów (dobrze nie używać przez ten czas pasty z fluorem) Oczywiście jeśli bierzemy klasyczne lekarstwa to nadal je stosujemy( homeopatia jest wtedy terapią wspomagającą). To są podstawy a wiedza ta jest o wiele szersza i powstają już nowe środki homeopatyczne mające na celu odtrucie organizmu z powszechnie stosowanych leków chemicznych. Jak tu pokazano metoda wymaga samodyscypliny żeby osiągnąć cel ale chyba dla zdrowia warto.



P.S. Nie poruszyłam jeszcze jednej kwestii jakoby homeopatia była metodą okultystyczną i powodowała opętanie przez złego. Owszem Hanneman może i był okultystą ale jego leki powstały zupełnie legalnie i są naturalną metodą leczenia. Podobno KK sprzeciwia się tej metodzie ale jak wiadomo ta instytucja sprzeciwia się wszystkiemu z czym jej nie po drodze, grunt żeby owieczki potulnie przychodziły i dawały na tackę. Uważam ich działalność za znacznie szkodliwszą dla ciała i umysłu. Dobrze że stosy już pogasili.  Oczywiście może się zdarzyć że jakiś szaman czy inny guru zrobi lek naładowany jakąś negatywną energią ale to są skrajne przypadki. Tu mówimy o korzystaniu z porad lekarza homeopaty i stosowaniu specyfików zakupionych w aptece, zrobionych przez homeopatyczne firmy specjalizujące się w tej metodzie.








4 komentarze:

  1. Bodajże w "Nieznanym Świecie" czytałam, że Benedykt XVI leczy się homeopatycznie. No ale polscy purpuraci wiedzą lepiej.
    Mnie się nie chce dyskutować z zaciekłymi przeciwnikami homeopatii, bo to ciemna masa jest.
    Mojemu mężowi homeopatia pomogła, po udarze kilka lat temu miał silne bóle głowy i kaszel - ten się pojawił jeszcze przed udarem. Pomogły mu leki homeopatyczne dopiero. Poza tym kuzynka - gorliwa katoliczka leczy swoje dzieci w ten sposób - jakoś opętania u nich nie widze. Koleżanka - podobnie, też gorliwa katoliczka, a dzieci ma nastoletnie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Benedykcie nie miałam pojęcia ;) ale jeśli to prawda to robi dobrą reklamę. Praktyka i wyleczone osoby mówią same za siebie.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, dziękuję za zaproszenie.

      Usuń