piątek, 29 sierpnia 2014

Oczyszczenie I












Zagadnienia oczyszczania domów i ludzi budzą ciągle duże zainteresowanie. Jest to ważna kwestia gdyż bardzo często i łatwo pochłania większość ludzi obce, negatywne i obciążające energie. Dzieje się tak w wielu życiowych sytuacjach a to spotkanie wrogiej nam osoby, wizyta w szpitalu własna lub odwiedziny, obejrzany horror / kryminał, usłyszana / przeczytana historia, choroba ciała lub umysłu (np depresja), kłopoty emocjonalno -uczuciowe itd  Nieraz nie możemy zdefiniować powodu złego samopoczucia albo problemów gdyż są spowodowane niewidzialnymi dla większości zawirowaniami energii wokół lub/i w organizmie. Wtedy warto pomóc sobie prostymi Rytuałami Oczyszczającymi we własnym wykonaniu a przy poważniejszych zaburzeniach skorzystać z pomocy profesjonalisty i zaawansowanych technik. Podam dziś kilka sposobów które każdy może wypróbować sam. Potrzebne będą zioła do okadzenia (siebie i domu) np Bylica, Szałwia, Jałowiec (do kupienia w sklepach zielarskich) może też być to mieszanka kadzidła tzw.kościelnego ewentualnie inne gotowe kadzidła ale tylko te naturalne a tym samym droższe, tanie syntetyczne nie mają działania a mogą być wręcz szkodliwe. Biała świeca najlepiej z wosku pszczelego lub w jego naturalnej postaci (kolor miodowy), Sól  morska, można nabyć specjalne węgielki (tzw trybularzowe) na które po rozżarzeniu rzucamy zioła do okadzania. Podstawowym działaniem przy oczyszczaniu własnej osoby jest kąpiel w wodzie z solą, sól sypiemy do wanny albo nacieramy się nią pod prysznicem od stóp do głów a na koniec spłukujemy chłodną wodą. Wizualizujemy jednocześnie że spływają z ciała i umysłu wszelkie energetyczne i fizyczne brudy. Możemy w łazience zapalić wspomnianą wyżej świecę i zioła. Wykonujemy te czynności w skupieniu i spokoju, nikt nie powinien nam przeszkadzać. ( Należy pamiętać o bezpiecznym używaniu gazu w łazience, właściwej wentylacji odnośnie trującego tlenku węgla) Świecę można podzielić na mniejsze kawałki żeby podczas jednej sesji wypaliła się do końca (około 10-15 minut). Robimy też porządek we własnych myślach gdyż żaden Ryt nie pomoże gdy w głowie panuje chaos.... cdn







sobota, 23 sierpnia 2014

Czy horrory to dobra rozrywka ??


Często ludzie pytają mnie czy filmy grozy o duchach, wampirach i wszelakich straszydłach są obojętne dla widzów; bo przecież to tylko film? Zawsze z całym naciskiem odpowiadam że to szkodliwa zabawa i wcześniej czy później da o sobie znać. Bardzo źle gdy takie filmy oglądają dzieci i młodzież gdyż wywołuje to ciężkie do usunięcia lęki i dolegliwości. Oczywiście nieraz trudno znaleźć przyczynę gdyż nie łączy się jednego z drugim. Znam też gros dorosłych którym takie filmiki zryły delikatną psyche. To tylko film, fikcja itd........................ ale przy poruszaniu takiej tematyki nie sposób niechcący nie zagłębiać się w astralnych brudach, tak twórcy dzieła jak i widzowie wchodzą w toksyczną aurę. Znane i głośne są przypadki niewyjaśnionych negatywnych zdarzeń na planach takich produkcji, niewytłumaczalnych zachorowań,wypadków i zgonów aktorów. U dzieci zaciera się granica wrażliwości a umysł ulega deformacjom. Dorosłych skutki dopadają najczęściej w słabszych okresach choroby czy zawirowań życiowych, chociaż wielu już w trakcie filmu lub po nim boi się iść po ciemku do kibla bo a nuż widelec czyha tam jakaś upiorna kreatura. W takich dziełach wykorzystuje się psychologiczne triki które mają rozstroić nerwy i jak najefektowniej roztelepać widza. Wszelkie niematerialne niskie byty tylko czekają na taką okazję aby chociaż trochę possać życiodajnej energii a nawet opętać nieświadomego kinomana. Pamiętajcie że możecie nie powiązać skutków z przyczynami. Już znacznie lepsze są filmy w stylu łubu-du a zdecydowanie polecam komedie, śmiech to zdrowie proszę państwa.







   autor:Luis Royo    








piątek, 15 sierpnia 2014

Kwiaty Ogrodu















Co prawda miało być o kwiatach ezoteryki ale nie sposób nie doceniać powiązań z Naturą. Cała Magia i wszelkie działania ezoteryczne opierają się na sile Żywiołów Natury. Tak więc szanujmy ją i wykorzystujmy w rozsądny sposób jej bogactwa. Kwiaty to energie kształtów i barw. Najlepiej takie które żyją rosną a nie cięte. Wpatrujmy się w nie,rozkoszujmy zapachami i najróżniejszymi formami. Medytujmy ich piękno a to z pewnością ukoi nasze zmysły. Wypełniajmy umysł kolorami i wibracjami tych uroczych mieszkańców ogrodu.









czwartek, 7 sierpnia 2014

Pamiątki z wakacji c.d.

Pan Piotr pojawił się u mnie z żoną Krystyną a raczej za jej namową i wcześniejszym telefonem. Od początku byli skrępowani a nawet zażenowani że oni pragmatycy i ateiści poszukują pomocy u wróżki. Starałam się nieco rozluźnić atmosferę i dotrzeć do sedna problemu. A zaczęło się wszystko po ich ostatniej podróży do Afryki. Oboje źle się czuli fizycznie i psychicznie choć wcześniej byli okazami zdrowia jak na zapalonych podróżników przystało. Zrobili wszelakie specjalistyczne badania gdyż podejrzewali jakąś tropikalną chorobę co nie raz się zdarza ale wyniki u obojga były prawidłowe. Jako że minęło już pół roku a oni nadal fatalnie się czuli i narastały między nimi konflikty postanowili za namową znajomych udać się do mnie. Umówiliśmy się że odwiedzę ich dom żeby dokładnie przeanalizować sytuację. Nastał dzień spotkania, gdy przekroczyłam próg ich pięknego okazałego domu od razu uderzyła mnie zimna nieprzyjazna energia. Obchodząc wszystkie pomieszczenia z wahadłem próbowałam ustalić źródło negatywnego promieniowania. Mieszkanie było wygodnie i gustownie urządzone, na ścianach i pólkach królowały pamiątki z różnych stron świata. Moją uwagę przykuł dziwny przedmiot w rodzaju metalowo drewnianego młynka oraz maska z jakiegoś egzotycznego drzewa. Okazało się że pan Piotr nabył je w ostatniej podróży od tubylców którzy twierdzili że wykonane zostały pod dyktando wioskowego czarownika i że mają magiczną moc. Nie zrobiło to na Piotrze wielkiego wrażenia potraktował opowieść jako bajeczkę i zapłacił sowicie za nabytki. Niestety z tych gadżetów buzowała szaro sina wroga energia. Nie były to zwykłe pamiątki lecz przedmioty stworzone w magicznych celach. Afrykański czarownik znał się na swej robocie. Oznajmiłam to właścicielom i stwierdziłam że jedynym ratunkiem jest pozbycie się tych „zabawek” w konkretny rytualny sposób w którym muszą uczestniczyć a potem kilkakrotnie oczyszczę dom. Pan Piotr nie był zadowolony z takiego obrotu spraw bo bardzo podobały mu się nowe nabytki i dopytywał czy na pewno nie jest to promieniowanie żył wodnych. Akurat ich posiadłość była prawie wolna od cieków i nie miały one żadnego wpływu na mieszkańców. Po kilkudniowym namyśle zdecydowali się na radykalne działanie. Oboje byli podenerwowani i męczyły ich bóle głowy więc stwierdzili że nie mogą już czekać jeśli jest sposób na zakończenie ich kłopotów. Nie jest łatwe ani bezpieczne grzebanie się w czarach z obcych Egregorów i nie zawsze się w 100 % udaje to odkręcić. Na tyłach działki państwa W. o wieczornej porze ułożyliśmy zgrabny stos na wierzchu którego umieściliśmy feralne pamiątki oraz wszystkie ich zdjęcia. Wykonałam odpowiedni rytuał i czekaliśmy aż ogień zgaśnie. Popiół i niespalone resztki zostały zawinięte w szmatę i zakopane daleko w lesie. Państwo W. chwilami obserwowali moje działania ze zdumieniem ale nie sprzeciwiali się niczemu. W ciągu miesiąca kilkakrotnie oczyściłam cały dom, udzieliłam wskazówek na przyszłość. Oboje mieli jeszcze koszmarne sny ale po drugim oczyszczeniu zniknęły. Minęło już pięć lat i u państwa W. wszystko dobrze się układa, co jakiś czas konsultują że mną swoje zakupy z podróży i teraz już są pewni że istnieje coś więcej ponad to co widzimy.










piątek, 1 sierpnia 2014

Pamiątki z wakacji.








Zegar nieznośnie tyka poganiając bezlitośnie czas urlopowy, zwolni dopiero jak powrócimy do codzienności. Póki co wakacje trwają a ja zachęcam dziś do kolekcjonowania pamiątek. Ale nie tych badziewnych straszydeł ze straganów i kiosków ale prawdziwych perełek Natury które znajdziemy w każdym zakątku Ziemi. Jeśli spędzamy miłe chwile nad morzem szukajmy intuicyjnie muszelek i kamyków, piękny czysty piasek w ozdobnej buteleczce też wygląda ciekawie. W górach kamieni pod dostatkiem, w lasach szyszki ,liście. w każdym z tych miejsc pióra ptaków,czasem kawałki  lub nawet całe poroża. Rękodzieło tubylców za wyjątkiem afrykańskich lub innych masek, gdyż te miewają negatywne oddziaływanie. Zdjęcia i filmy pięknych miejsc w których czujemy się zrelaksowani są nieocenionym skarbem. Gdy otoczymy się tymi trofeami ich dobroczynna energia będzie stale z nami  ułatwiając mentalny kontakt z miejscem i czasem wakacji. Te naturalne zbiory maja też moc neutralizowania negatywnych wibracji np. cieków wodnych,komputerów  itp.
(mam tu na myśli kamienie,piasek,muszle) Odradzam natomiast wszelkie przedmioty wykonane z kości, skóry, futer zwierzęcych gdyż naznaczone są cierpieniem.
Starajmy się też w czasie wolnym więcej ruszać i prawidłowo oddychać oraz zostawiajmy w odwiedzanych miejscach idealny porządek.