piątek, 31 października 2014

SAMHAIN



                                            magickal graphics




Nastał kolejny Samhain czy Halloween jak kto woli nierozłącznie związane ze zmarłymi.W dzisiejszy Sabat spotkamy się niewielką grupą na łonie Natury przy ognisku i odprawimy prastare rytuały. Będziemy wspominać naszych bliskich którzy odeszli, wesprzemy błądzące Energie które nie zaznały jeszcze spokoju.
Na domowych ołtarzach też ułożyliśmy owoce i atrybuty późnej Jesieni, zapalimy ciemno fioletowe świece.




















poniedziałek, 27 października 2014

ROZDANIE









Pierwsze rozdanie w moim Ogrodzie z okazji święta Samhain czy Halloween jak kto woli. Termin od dziś  do 10.11.2014, udzielę DARMOWYCH odpowiedzi na 2 pytania. pierwszym 7 (siedmiu) osobom które przyślą je w formie maila podając hasło :

"EZOTERYCZNY OGRÓD MIRIAM"


na adres       wrozka.miriams@gmail.com 


 TYLKO MAILE Z HASŁEM SĄ BRANE POD UWAGĘ. wszelkie dodatkowe pytania można 
 zadawać w komentarzach anonimowo jeśli ktoś chce lub w mailu. 

 POTRZEBNE także SĄ:
WASZE IMIONA(może być pierwsze,drugie i trzecie), DATY i miejsce URODZENIA, NATURALNY KOLOR WŁOSÓW I OCZU, TO SAMO DOTYCZY OSÓB O KTÓRE PYTACIE. POMOCNE JEST TEŻ ZDJĘCIE Z DOBRZE WIDOCZNĄ TWARZĄ I OCZAMI NA KTÓRYM OSOBA JEST SAMA.WIADOMO ŻE NIE KAŻDY BĘDZIE CHCIAŁ UJAWNIĆ TWARZ WIĘC NIE JEST TO KONIECZNY WARUNEK.  Ogłoszę na blogu Imiona osób którym się powiodło w rozdaniu oraz datę otrzymania maila. ZAPEWNIAM CAŁKOWITĄ ANONIMOWOŚĆ I DYSKRECJĘ osobom korzystającym. Jednocześnie proszę o poważne potraktowanie tematu. Zadawanie sensownych, ważnych i prawdziwych pytań.
 Pisząc maila z pytaniami i wymienionymi wyżej swoimi namiarami skoncentruj się maksymalnie na tej czynności, nie myśl wtedy o niczym innym. Zapraszam do udziału.





10.11.2014 -wieczorem zamieszczę listę szczęśliwej 7-ki :)





sobota, 25 października 2014

Memento Mori













Jak co roku zbliża się Święto Zmarłych ,Halloween lub Samhain czy też Dziady. Od wieków wierzono że w te dni zaciera się granica między światami żywych i umarłych i w związku z tym łatwiej o kontakt. Dni 31.10-2.11. są przyjętą tradycją. Mają jak zwykle zwolenników jak i przeciwników ale faktem jest że prawie wszyscy od czasu do czasu odwiedzają groby swoich przodków oraz że śmierć nie ominie nikogo. Warto więc porozmyślać na tematy ostateczne przy tej okazji i przyjrzeć się swojemu życiu. Odnośnie Przodków znacznie ważniejsza jest żywa pamięć o nich i snucie opowieści Potomnym niż pędzenie na groby tego dnia z toną zniczy i innych ozdóbek, które przy okazji zanieczyszczają środowisko. Oczywiście ważne jest żeby miejsce wiecznego spoczynku było starannie utrzymane. Ale wystarczy zapalić jedną świeczkę ze szczerą intencją i wspomnieniem niż robić na grobie straganik rozmaitości nie myśląc w ogóle po co i dlaczego.
Jeśli nie mamy możliwości być w tym terminie na grobach bliskich zapalmy świecę w domu,porozmyślajmy o nich a nawet odbądźmy rozmowę, dobrze też odmówić modlitwę. Niesamowite jest uzmysłowienie sobie że w nas, w naszych genach zapisani są wszyscy nasi poprzednicy których nie było możliwości poznać a nawet nie sięga tam rodzinna pamięć. Dobrze jest pozdrowić wręcz całe drzewo genealogiczne.choćby tak bezimienne.
Na cmentarzu natomiast miłym gestem będzie zapalić chociaż mały zniczyk na jakimś opuszczonym i zaniedbanym grobie. Można też pofantazjować na temat własnej śmierci, jakbyśmy ją widzieli, jak żyliśmy do tej pory i czy gdyby przyszło nam dziś umrzeć, to czy nie zostanie po nas wielki bałagan.
Warto też obmyślić własny pochówek aby na przykład był w zgodzie z ekologią. Tradycyjne cmentarze zabierają coraz większe przestrzenie a przecież gdyby kremacja była standardem to na niewielkim obszarze zmieści się mnóstwo urn z prochami. Nie można oczywiście odmówić uroku starym zabytkowym nekropoliom czy kryptom. W innych kulturach przechowuje się  prochy zmarłych w domu. Niezłym i pożytecznym rozwiązaniem jest też przekazanie swego ciała na cele naukowe. Porozmyślajmy w powyższym kontekście o sensie życia w ogóle. Bez względu na to w jakim idziemy nastroju na cmentarz pamiętajmy o podstawowych prostych zabezpieczeniach. Najgorzej gdy żałoba jest świeża i non stop niepokoimy zmarłego naszą rozpaczą a przy okazji przyciągamy błąkające się Duszyczki. Warto przed wejściem poprosić Wyższą Istotę, Boga, o ochronę przed obcymi bytami. Można wyobrazić sobie że spowija nas obłok białego światła. Przy opuszczaniu cmentarza pożegnajmy naszych bliskich,ewentualnie pomódlmy się (wszystko zależy od własnych przekonań). Przekraczając bramę , strzepnijmy ręce, myśląc że wszystkie energie zostają tam gdzie ich miejsce a my sami wracamy do domu. Po powrocie trzeba umyć dobrze dłonie z odrobiną soli lub wziąć kąpiel z takim samym zamysłem. Jako że niestety zejście z tego świata jest raczej pewne i nieuniknione, próbujmy przynajmniej zapracować na spokojną i łagodną śmierć w słusznym wieku, no i oczywiście na wspaniałe kolejne wcielenie :)





 .















środa, 22 października 2014

Wróżenie przez media...



Temat gorący i od dawna kontrowersyjny. Ma wielu zwolenników ale i zagorzałych a wręcz zacietrzewionych przeciwników. Co prawda jest to dość młoda praktyka chociaż prywatne linie 0700
istnieją od dobrych kilkunastu lat. Czytam czasami wróżbiarskie fora dyskusyjne i tam dopiero się w temacie kotłuje. Nigdy nie zabieram głosu,gdyż nie ma to sensu ale lektura tegoż jest dość ciekawa.
Sami wróżbici też dzielą się na tych za i przeciw,jednak nieładnie jest gdy jedna frakcja degraduje drugą. Osobiście początkowo też miałam dystans do tego rodzaju nowoczesności ale teraz po kilku latach stwierdzam że jest to równie dobra forma jak spotkanie osobiste a czasami nawet lepsza.
Jedyne wątpliwości mam odnośnie wróżb przez telewizję gdyż tu jest za duży pośpiech i niepotrzebna publiczność. Dobrym wróżbitą się jest albo nie i to czy rozkładamy  karty klientowi w cztery oczy czy przez telefon lub mail,sms tego faktu nie zmieni. Wszyscy musimy iść z duchem czasów i korzystać z nowoczesnych narzędzi.Oczywiście nic na siłę jeśli kto nie czuje tego niech pozostanie przy tradycji. Plusy są takie że telefon możemy wykonać na gorąco,nie ma potrzeby ruszać się z domu. Gdy ktoś mieszka daleko a chce skorzystać z mojej porady to nie musi przemierzać pół kraju ( lub z zagranicy) bo wystarczy wystukać numer. Poza tym osobiste wizyty to znacznie większy koszt. Istnieją różne plotki że na smsy na przykład odpowiadają automaty lub asystenci. Rzeczywiście bywają takie oszukańcze portale ale z takim nie chciałabym mieć nic wspólnego.
Nie narażam nigdy swojej reputacji. Telefon który jest podany w zakładce odbieram osobiście w domu lub w gabinecie. Do pozostałych opcji które udostępnia portal Smsy, Maile też dostęp mam tylko ja, są poufne. Portal jest po prostu platformą która udostępnia różne kanały kontaktu z klientami. Dostęp do treści natomiast ma tylko wróżący. Przybliżam te kwestie gdyż narosło sporo szkodliwych mitów. Napisałam wcześniej że taka opcja jest często lepsza niż osobiste spotkanie, o odległości już wspomniałam, łatwiej też klientom anonimowo zadawać krępujące pytania.
Często podczas bezpośrednich wizyt osoby są bardzo zdenerwowane, nie raz płaczą a takie emocje utrudniają  pracę . Natomiast przez media o wiele łatwiej pokonać te przeszkody co nie znaczy że tego rodzaju wróżenie nie wyczerpuje energii. Będę wracać do tego tematu bo zapewne nie wyczerpałam wszystkich "ale". Jeśli pojawią się pytania Czytelników, chętnie na nie odpowiem.
















niedziela, 19 października 2014

Miejski Dzień



















































 





Często odwiedzam królewski Gród Kraka. To urokliwe miasto ze wspaniałą historią. Na uwagę i odwiedziny zasługuje między innymi energetyczne miejsce jakim jest Wawel. Mieści się tam jeden z czakramów Ziemi. Epicentrum znajduje się w kaplicy Św. Gereona, która niestety nie jest dostępna dla turystów. Pozytywne wibracje obejmują jednak całe Wzgórze i okolicę.







sobota, 18 października 2014

Ogród w jesiennym deszczu















Zachęcam do codziennych spacerów mimo coraz chłodniejszej i deszczowej aury.Z dala od ulic,
warto łapać świeże powietrze i Energię Kosmiczną których w czterech ścianach nie znajdziemy.
Zapobiegnie to również jesiennej depresji,jak wiadomo ruch i ćwiczenia oddechowe wzmagają
produkcję endorfin w mózgu. Poprawimy też kondycję i spalimy zbędne kalorie.Wystarczy pół godziny ale systematycznie.





















środa, 15 października 2014

SNY







Pytanie czym są sny ludzie zadają sobie pewnie od zarania. Dziś wiemy już znacznie więcej dzięki dociekliwości naukowców. Chociaż z pewnością nie postawili oni jeszcze ostatniego zdania w tej kwestii. Zwykle tłumaczą sny jako odreagowanie przeżyć dnia, dotychczasowego życia ,czy po prostu nocnych porządków i resetu mózgu. Te teorie są na pewno w dużej mierze prawdziwe. Ale istnieje jeszcze inny rodzaj snów tzw. Jasne Śnienie. Zdarza się to nieczęsto i nie każdemu. Jednak sporo osób doświadczyło tego, jednorazowo lub wielokrotnie. Miewam takie sny od dzieciństwa, czasami dotyczyły zwyczajnych banalnych spraw, które wyglądały tak samo we śnie jaki i na jawie. Częściej dotyczyły spraw poważnych, czyjejś choroby lub śmierci. Pamiętam do dziś wyraźnie kiedy przyśnił mi się tragicznie zmarły młody chłopak, brat osoby która wchodziła do naszej rodziny. Nie znałam jeszcze osobiście tej osoby a o śmierci jej brata dowiedziałam się telefonicznie od rodziny, nie znali nawet jego imienia. Następnej nocy był w moim śnie, przedstawił się imieniem jak później się okazało prawdziwym. Powiedział że u niego wszystko dobrze i żeby się za niego modlili. Nigdy nie wyjaśniono przyczyn wypadku. Miałam wręcz pewność że ten kontakt był prawdziwy i że On zaznał spokoju. Tym podobnych wizji sennych było wiele, często poznawałam imiona i twarze nieznanych mi osób, oraz historie jakie im się zdarzyły. Potwierdzenia w realu skłaniały do rozmyślań czym są sny. Jeśli zetknęliście się z tym zjawiskiem, napiszcie.
                                                        Życzę dobrych snów :)











sobota, 11 października 2014

Feralny Rytuał



Aldona wpadała do mnie co kilka miesięcy przez dobrych parę lat. Jej życie osobiste było burzliwe zwłaszcza odkąd poznała Konrada. Od początku ostrzegałam ją przed tą znajomością. Konrad nie był dla niej odpowiednim partnerem,chyba dla żadnej normalnej kobiety nie mógł być. Lubił kolorowe życie, wszelakie używki, hazard, szybkie samochody. Owszem prowadził biznes swego ojca ale bez wsparcia starego jak sam mawiał nie potrafiłby go utrzymać. Po krótkim czasie zamieszkali razem,Aldona była szczęśliwa ale czujna. Nadal przychodziła "na karty" żeby sprawdzić czy jej ukochany jest wierny i oddany tylko jej. Niestety ten lekkoduch oddany był rozrywkom i swojemu towarzystwu do którego Aldonka wstępu nie miała. Nie minął rok a mieli za sobą mnóstwo karczemnych awantur,jego wyprowadzkę i powrót,kilka zdrad aż wreszcie definitywne rozstanie. Moja klientka przypłaciła to rozstrojem nerwowym i kłopotami w pracy. Jednak nadal kochała szalonego Konrada i zaczęła prosić mnie o wykonanie Rytuału na powrót niewiernego kochanka.
Tłumaczyłam że ten przypadek jest beznadziejny,że powinna jak najszybciej o nim zapomnieć i zacząć nowe życie. Ale ona była uparta, gdy stanowczo odmówiłam, stwierdziła że jak nie to znajdzie kogoś lepszego i osiągnie swój cel. Życzyłam jej szczęścia. Minął kolejny rok gdy zadzwoniła i błagała dosłownie o spotkanie. Miałam mieszane uczucia ale zgodziłam się czując w jej głosie załamanie. Przyszła i wylała z siebie potoki słów. Po tym jak się na mnie obraziła udała się ze znajomymi na wycieczkę za wschodnią granicę,tam polecono jej jakiegoś Maga, który to podobno czynił cuda.
Zapłaciła sporo za Rytuał a ten kazał jej wracać do domu i czekać na efekty. Po kilku tygodniach, odezwał się do niej Konrad i prosząc o kolejną szansę zaproponował spotkanie. Aldona uradowana przyjęła go z otwartymi ramionami. Sielanka nie trwała jednak długo,On szybko powrócił do swojego naturalnego trybu ale na domiar złego zaczął ją zmuszać do wyuzdanych praktyk seksualnych i bić z byle powodu. Zauważyła też że zniknęła część jej biżuterii. Nastąpił moment zrozumienia że już nie chce z nim być,że to straszliwa pomyłka. Niestety do Konradzia nie docierały logiczne argumenty, twierdził że ją kocha a nawet się z nią ożeni. Gdy wróciła na jakiś czas do rodziców śledził ją,wystawał pod oknami,dzwonił do pracy, robił sceny, w końcu szef zagroził że ją zwolni. Gdy był pod wpływem alkoholu, mówił że zabije najpierw ją a potem siebie. Raz pobita zgłosiła się nawet do lekarza i na policję ale później wycofała sprawę. Te koszmarne przepychanki trwały dłuższy czas. W końcu totalnie wyczerpana i zdołowana pojęła swój błąd. Uświadomiłam jej dobitnie to co sama już podejrzewała że Rytuały Czarnej Magii zawsze są szkodliwe. Chociaż chciała rozstania on był przywiązany do niej niewidzialnymi siłami.
Niestety kontaktu z owym szamanem który Rytuał wykonał już nie udało jej się nawiązać. Została jej ostatnia deska ratunku czyli ja. Nie chciałam się parać tymi brudami, żal mi było dziewczyny ale sama sobie winna. Odkręcanie takich czarów może być wręcz niebezpieczne. Aldona prosiła twierdząc że się coraz bardziej obawia o siebie a on wszędzie ją znajdzie, rozważała nawet wyjazd do innego kraju ale nie miała żadnych perspektyw. Konrad obrzydł jej i po prostu teraz go nienawidziła.
Wykonałam kilka Rytuałów oczyszczających z całą grupą znajomych po fachu. Działaliśmy wielokrotnie aż po kilku miesiącach Aldona powiadomiła mnie że Konrad trafił do aresztu. Okazało się że ma większe grzeszki na sumieniu i trochę sobie posiedzi. Zły Czar prysł, i miejmy nadzieję że równie zły charakter Konrada naprostuje się w odosobnieniu. W każdym bądź razie będzie miał czas na przemyślenia.













niedziela, 5 października 2014

Odcienie Błękitu












Błękit, relaksujący kolor nierozłącznie związany z żywiołem powietrza i wody. Przy zmęczeniu oczu oraz wyczerpaniu psychicznym należy dłuższy czas wpatrywać się w dal błękitnego nieba (oczywiście gdy nie ma ostrego słońca) lub w morskie głębiny. Kąpiel w turkusowej barwie słonej wody też ma zbawienne działanie. Wszelkie Rytuały odprawiane pod gołym niebem mają niezwykłą moc. Jeśli tylko znajduję odludne,dzikie miejsca medytuję tam i wykonuję zamówione Rytuały. Robię je też dla siebie gdyż praca ezoteryka wymaga częstego kontaktu z superwizorem jakim jest Natura. W warunkach domowych warto przy stanach pobudzenia otoczyć się niebieskim,nie mówię od razu o przemalowaniu mieszkania ale może to być ubranie lub koc którym się otulimy. Dobrze zadziała też palenie świecy w jasno niebieskim kolorze (z wosku pszczelego),która ułatwia kontakt z wyższymi Wibracjami.Uda się wtedy łatwiej wyciszyć emocje.


















czwartek, 2 października 2014

Oczyszczenie II





Oczyszczanie domów i ludzi z negatywnych energii najczęściej musi być powtarzane kilkukrotnie.
Jeśli już po pierwszym odczujemy poprawę to dobrze,jeśli nie to nie znaczy że oczyszczanie nie działa, tylko na efekty trzeba będzie poczekać. W przypadku dużego zagęszczenia brudów energetycznych i w zależności od ich rodzaju,oczyszczenia powtarzamy w ciągu 28 dni. Później na przykład raz w miesiącu przez 6-12 miesięcy dla podtrzymania efektu. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Dobrym sposobem jest palenie czarnej woskowej ! świecy (do nabycia w sklepach ezoterycznych lub z artykułami pszczelarskimi). Jeśli mamy długą świecę dzielimy ją na kawałki 5 centymetrowe aby podczas jednej sesji oczyszczania wypaliła się do końca a nie trwało to zbyt długo. Wybieramy czas, najlepiej wieczorny. Nikt nie powinien przeszkadzać, potrzebna jest spokojna atmosfera. Wcześniej można skorzystać z oczyszczającej kąpieli z dodatkiem soli. Zapalamy czarną świecę i kawałek białej szałwi (lub inne zioło czy kadzidło o których była mowa w pierwszej części). Staramy się cały czas patrzeć w płomień i mentalnie lub na głos wypowiadać intencję Rytuału. Można skorzystać z modlitwy lub ułożyć własną mowę, na koniec dziękujemy siłom Wyższym za pomoc. Resztki świecy i kadzidła zawijamy w papier lub szmatę i zakopujemy w ziemi.(ogródek,las,działka,łąka) Takie czarymary można wykonywać we własnym zakresie.
Natomiast przy trudniejszych problemach warto skorzystać z pomocy profesjonalisty lub świec,kadzideł i innych akcesoriów przygotowanych w specjalny rytualny sposób. Mają one wtedy szersze spektrum działania i większą moc.