czwartek, 7 sierpnia 2014

Pamiątki z wakacji c.d.

Pan Piotr pojawił się u mnie z żoną Krystyną a raczej za jej namową i wcześniejszym telefonem. Od początku byli skrępowani a nawet zażenowani że oni pragmatycy i ateiści poszukują pomocy u wróżki. Starałam się nieco rozluźnić atmosferę i dotrzeć do sedna problemu. A zaczęło się wszystko po ich ostatniej podróży do Afryki. Oboje źle się czuli fizycznie i psychicznie choć wcześniej byli okazami zdrowia jak na zapalonych podróżników przystało. Zrobili wszelakie specjalistyczne badania gdyż podejrzewali jakąś tropikalną chorobę co nie raz się zdarza ale wyniki u obojga były prawidłowe. Jako że minęło już pół roku a oni nadal fatalnie się czuli i narastały między nimi konflikty postanowili za namową znajomych udać się do mnie. Umówiliśmy się że odwiedzę ich dom żeby dokładnie przeanalizować sytuację. Nastał dzień spotkania, gdy przekroczyłam próg ich pięknego okazałego domu od razu uderzyła mnie zimna nieprzyjazna energia. Obchodząc wszystkie pomieszczenia z wahadłem próbowałam ustalić źródło negatywnego promieniowania. Mieszkanie było wygodnie i gustownie urządzone, na ścianach i pólkach królowały pamiątki z różnych stron świata. Moją uwagę przykuł dziwny przedmiot w rodzaju metalowo drewnianego młynka oraz maska z jakiegoś egzotycznego drzewa. Okazało się że pan Piotr nabył je w ostatniej podróży od tubylców którzy twierdzili że wykonane zostały pod dyktando wioskowego czarownika i że mają magiczną moc. Nie zrobiło to na Piotrze wielkiego wrażenia potraktował opowieść jako bajeczkę i zapłacił sowicie za nabytki. Niestety z tych gadżetów buzowała szaro sina wroga energia. Nie były to zwykłe pamiątki lecz przedmioty stworzone w magicznych celach. Afrykański czarownik znał się na swej robocie. Oznajmiłam to właścicielom i stwierdziłam że jedynym ratunkiem jest pozbycie się tych „zabawek” w konkretny rytualny sposób w którym muszą uczestniczyć a potem kilkakrotnie oczyszczę dom. Pan Piotr nie był zadowolony z takiego obrotu spraw bo bardzo podobały mu się nowe nabytki i dopytywał czy na pewno nie jest to promieniowanie żył wodnych. Akurat ich posiadłość była prawie wolna od cieków i nie miały one żadnego wpływu na mieszkańców. Po kilkudniowym namyśle zdecydowali się na radykalne działanie. Oboje byli podenerwowani i męczyły ich bóle głowy więc stwierdzili że nie mogą już czekać jeśli jest sposób na zakończenie ich kłopotów. Nie jest łatwe ani bezpieczne grzebanie się w czarach z obcych Egregorów i nie zawsze się w 100 % udaje to odkręcić. Na tyłach działki państwa W. o wieczornej porze ułożyliśmy zgrabny stos na wierzchu którego umieściliśmy feralne pamiątki oraz wszystkie ich zdjęcia. Wykonałam odpowiedni rytuał i czekaliśmy aż ogień zgaśnie. Popiół i niespalone resztki zostały zawinięte w szmatę i zakopane daleko w lesie. Państwo W. chwilami obserwowali moje działania ze zdumieniem ale nie sprzeciwiali się niczemu. W ciągu miesiąca kilkakrotnie oczyściłam cały dom, udzieliłam wskazówek na przyszłość. Oboje mieli jeszcze koszmarne sny ale po drugim oczyszczeniu zniknęły. Minęło już pięć lat i u państwa W. wszystko dobrze się układa, co jakiś czas konsultują że mną swoje zakupy z podróży i teraz już są pewni że istnieje coś więcej ponad to co widzimy.










2 komentarze:

  1. Niesamowita historia! Ja wierze w magie takich egzotycznych przedmiotow wykonanych wlasnorecznie przez jakies plemiona i osobiscie balabym sie kupic cos takiego.
    Podziwiam ludzi za ich lekkomyslnosc, tym bardziej, ze w przypadku pana p. zostala on poinformowany o pochodzeniu zakupionego towaru., brrrrr, az gesiej skorki dostalam na sama mysl.

    Ci panstwo mieli szczescie, ze trafli na Ciebie Miriam - pozdrawiam:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście każdy wierzy w to co chce i pan P. też miał prawo olewać gusła i zabobony (jak sam twierdził) ale mimo wszystko nie powinien ich lekceważyć i zabierać do domu ;) zmienił zdanie gdy sytuacja go przerosła. Przyznam szczerze że nie lubię grzebać się w takich sprawach gdyż kosztuje to masę energii a nawet zdrowia,bywa też że nie udaje się odwrócić klątwy itp. niektórych przypadków w ogóle się nie podejmuję albo działamy w większej grupie Wiedźminów ;)

      Usuń