niedziela, 13 września 2015

I CHING














Zastanawiam się nad powrotem do I CHINGu, kiedyś stosowałam ten stary chiński system z powodzeniem. Prognozy były trafne i czytelne, ta wiedza ma bogaty Egregor.
Nie było wtedy takich pięknych kart, heksagramy i trygramy wykreślało się pracowicie w oparciu o dane klienta lub stosowało specjalne patyczki. Teraz może to być łatwiejsze, po prostu losujemy kartę i odczytujemy przesłanie Księgi Przemian. Znowu L. Royo stworzył arcydzieło.

































































10 komentarzy:

  1. patyczki, monety, karty /jest jeszcze komputer i generator liczb pseudolosowych/... rytuał się upraszcza w miarę upływu czasów... ale wciąż inspiruje twórczo... bo zaprezentowane karty i ilustracje rzeczywiście są piękne...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak upraszcza się, jednak wróżb komputerowych nie popełniam, odrobina klasyki jest konieczna :) zwrotne pozdrowienia.

      Usuń
  2. Fantastyczne postacie, dobra artystyczna robota. Ma Pani niesamowicie głęboką wiedzę ezoteryczną i wspaniale ją przedstawia. Przebywanie tu to przyjemność :-) Ukłony. Robert

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te karty :)
    Faktycznie teraz można samemu wygenerować sobie wróżbę I CHING w internecie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ale jak już wyżej pisałam wróżb dokonuję tradycyjnie :) Wystarczy że korzystam z nowoczesnych mediów odnośnie kontaktu z ludźmi.

      Usuń