




Świat podziemny jest fascynujący, od zawsze uwielbiam wszelkie kopalnie, podziemia, groty, jaskinie. Od kilku lat na poważnie eksplorujemy sprawdzoną grupą nawet trudne i niedostępne ogółowi miejsca. Oczywiście na zwyczajne wycieczki z przewodnikiem też się zawsze załapuję będąc jak tym razem na dolnym Śląsku. Znajduje się tam kompleks Riese, o którym napisano już całe tomy. Są to tunele wydrążone w twardej gnejsowej skale. Powstanie tego obiektu jest okupione katorżniczą pracą tysięcy więźniów. Zdjęcia są pomieszane, z różnych wejść (tego lata), tak standardowych jak i naszych prywatnych eskapad. Trasa ogólnodostępna jest oczywiście okablowana i oświetlona. panuje tu specyficzny mikroklimat, temperatura jest stała ok 5-7 stopni. Zawsze, nawet na krótką wycieczkę trzeba się odpowiednio ubrać. Jest dość wilgotno a nawet mokro, zwykłą trasę przejdziemy w adidasach lub traperach, dziką już tylko w gumowcach a nawet woderach. Można sobie też popływać. Będą też potrzebne latarki, najlepiej czołowe no i oczywiście kaski, które ja zwę hełmami. Jeszcze parę innych gadżetów może się przydać. Wchodząc zawsze należy pozdrowić Gnomy i Skarbki, oraz wszelkie inne Istoty podziemi których nawet nie znamy. Warto jest mieć ich po swojej stronie. W tych sztolniach jest mnóstwo energii i zabłąkanych Duszyczek, gdyż wyrobnicy żyli i umierali w okropnych warunkach. Na niektórych zdjęciach są jakieś niezidentyfikowane rozbłyski, smugi których nie można wytłumaczyć zawieruszonym palcem, brudnym obiektywem lub odbiciem światła flesza. Trzeba być oczywiście ostrożnym w interpretacji ale kto wie, może coś w tym jest. cdn
















